Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 788 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Co ja narobiłam?!

środa, 25 grudnia 2013 15:22

Długo mnie tu nie było.Wybaczcie brak czasu na cokolwiek.Ale jestem z zaskakującą wiadomością :). W zasadzie to pojawił się kolejny problem.Nawarzyłam sobie piwa i teraz będe musiała je wypić.W zasadzie mam nadzieję,że już większość za mną.

Zacznę od tego,że w połowie listopada moje stosunki z Pawłem bardzo się ociepliły.I wtedy ja,taka chłonna na tego typu znajomości postanowiłam...spytać się go czy możemy spróbować związku.Wyobraźcie sobie jego radość poprzedzone niedowierzaniem.On był pewien,że chce,ja-niekoniecznie.Ale stwierdziłam,że przynajmniej nie będe żałować tego,że nie spróbowałam.Wszystko dokładnie sobie wyjaśniliśmy-mieliśmy na to kilka godzin.Ja odrazu zaznaczyłam,że nie chcę się póki co całować,mówić tego wszystkim dookoła itd.Nikt nic nie wiedział.Teraz sprawa przybrała taki obrót,że powiedziałam nawet mamie.

Niby wszystko było okej.Ale ja cały czas nie potrafiłam się otworzyć.Coś mnie blokowało.Być może Paweł nie jest TYM chłopakiem.I tak zaczynały się problemy.Paweł który oczekiwał ode mnie komplementów w jego stronę.No nie potrafiłam,no.I jego zdziwienie kiedy powiedziałam,że nie chcę buziaków.Coraz bardziej utwierdzałam się w przekonaniu,że to nie to.I nie wytrzymałam.13 dni po rozpoczęciu ,,związku" spotkaliśmy się u mnie i w delikatny sposób powiedziałam mu,że nie chcę dalej się spotykać.To było trudne,ale musiałam.O mało co się nie popłakał.Wyszedł po godzinie,a miał być aż 3.Wtedy też dowiedziała się o wszystkim mama.Od tamtej pory w zasadzie z nim nie rozmawiam.Wtrąca się w moje rozmowy,przeszkadza mu to,że nic nie mówię(a niby co mam mówić?),czepia się,poucza...I wygląda na to,że moja cierpliwość dobiega końca i szykuje się kolejna rozmowa.

Jak wiele się nauczyłam! Dziękuję codziennie za tą znajomość z Pawłem.Już dawno nie otrzymałam takiej lekcji życia.Przede wszystkim nie przejmuję się tak moją samotnością.Uwierzcie,po raz pierwsze sama sobie powiedziałam,że mam czas! Zrozumiałam też,że wolę być sama niż w toksycznym związku.Teraz mogę czekać na prawdziwą miłość ;)

I stały akapit o K.Tak wspaniale powinno być zawsze.To niewiarygodne,jak miłość zmienia człowieka.Pisałam z nim kilka dni temu i to niezwykłe jak bardzo kocha swoją kobietę.Nie mówi o niej ,,dziewczyna" tylko kobieta.Jego marzeniem jest ożenić się z nią i zapewnić jej wszystko.Takiej miłości chcę.Takiej pragnę.Poczekam więc,a pewnie miłość przyjdzie sama ;)


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Toczmy się dalej.

sobota, 09 listopada 2013 21:10

Długo mnie tu nie było.Zbyt długo.Teraz trudno mi to wszystko przywołać.Ale postaram się.

Zacznę od zaakcentowania końca kontaktu z Dawidem.14 października przeszłam obok niego na ulicy.Zrobiłam to specjalnie,żeby sprawdzić czy jeszcze mnie pamięta itd.Nie powiedział nawet ,,cześć",a przeszedł obok mnie.Udawał,że nie widzi.

PAWEŁ SIĘ ZMIENIŁ.

Zmienił i to bardzo.Nie poucza mnie,nie rozkazuje mi.Wszystko to uległo zmianie po naszej rozmowie i tym,jak dziewczyna z którą chciał się spotykać miała go dosyć.I od tego momentu świetnie się nam rozmawia.Ale...no właśnie.Paweł zauważył,że nasz kontakt się polepszył i chce się ze mną spotykać.Umówiliśmy się w parku i rozmawialiśmy dłuuugo.Wtedy ja powiedziałam,że nie chcę narazie się z nim spotykać.

Po prostu nie czuję TEGO.Może jeszcze poczuję,ale po dłuższych refleksjach(tak,wieczornych refleksjach) doszłam do wniosku,który zdziwił mnie samą.Otóż:wydaje mi się,że nie jestem gotowa na związek.Że nie dojrzałam do tego,na co tak długo czekałam.W sumie to czekam nadal,ale jakoś tak zaczęłam zauważać pozytywne cechy mojej ,,samotności".Nie dorosłam do tych pocałunków,buziaków...albo Paweł zwyczajnie nie jest TYM chłopakiem.Innej możliwości chyba nie ma.

A z resztą...poczekam na rozwój całej tej sytuacji.W poniedziałek idę do Pawła do domu.W celach czysto towarzyskich :D Z pewnością porozmawiamy o nas po raz kolejny.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Mieć ,,szczęście''...

sobota, 12 października 2013 20:58

Może to wyda się nierealistyczne,ale znów kogoś poznałam.Ma na imię Dawid.Poznałam go ,,za pośrednictwem'' Pawła bo to jego dobry kolega.Sceptycznie podchodzę do takich znajomości,ale jak usłyszałam ,,świetnie gotuje'' - już wiedziałam,ze muszę go poznać! I faktycznie,SAMA i PIERWSZA napisałam na fb.On chodzi do innej szkoły,więc kontakt był utrudniony.Pisaliśmy tak przez dwa tygodnie i usłyszałam propozycję spotkania.Nie mogłam się nie zgodzić spotkać z TAKIM chłopakiem...

I spotkaliśmy się dziś o 14.00 w centrum miasta.Po raz pierwszy się widzieliśmy.Myślałam,ze tam odpłynę :D Poszliśmy do parku,później na lody.Rozmawiało nam się dobrze,ale nie na tyle dobrze że moglibyśmy kontynuować znajomość.Już ze sobą nie utrzymujemy kontaktu.

Na tym właśnie polega moje ,,szczęście".Jeśli ktoś jest mną zainteresowany - to ja nim nie;jeśli mi się ktoś spodoba - to on z kolei nie chce się spotykać.Już w połowie spotkania zauważyłam,ze coś jest nie tak.Jakoś tak nie patrzył się na mnie,mało mówił...To nie to.Ale można powiedzieć,że przez te dwie godziny mogłam poczuć jak to jest być na spacerze z chłopakiem.Nieziemskie uczucie.

Pożegnał się więc i poszedł.Kiedy spytałam,czy kiedyś się jeszcze spotkamy wyczułam wyraźną nutę wątpliwości.Do domu wróciłam w zasadzie przybita więc poszłam do kościoła.Wieczorem przemogłam się i napisałam do Niego po raz ostatni.W międzyczasie dowiedziałam się,że Dawid napisał Pawłowi,że mu się nie podobam.Spytałam więc Dawida ,,nie jesteś mną zainteresowany,prawda?'' - dostałam twierdzącą odpowiedź.Podziękowałam za spotkanie i napisałam,że już nie musi do mnie pisać...

I teraz sobie siedzę.

Myślę.

Marzę.

Przede mną leży podręcznik z fizyki,nad którą nie mogłam się skupić po spotkaniu.

Nie zjadłam kolacji.

Popłaczę.

Pójdę spać.

Zasnę.

Jutro rano obudzę się i będe starała się o wszystkim zapomnieć.

Czuję,że mi się uda...


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Przemądrzały dzieciak.

czwartek, 26 września 2013 9:45

Z Pawłem temat już skończony.Okazał się niedojrzałym,przemądrzałym chłopakiem.Po naszej piątkowej,szczerej rozmowie nasze relacje mocno się ochłodziły.Nie zdziwiłam się temu.Jednak teraz nawet nie siedzi ze mną w ławce,bo znalazł sobie inną dziewczynę.Cieszę się,że to już koniec.

Co tak naprawdę mnie odrzuciło? Jego wyniosłość i przechwalanie się.Doszło nawet do tego,że mówił mi co mam robić!Ja mu wtedy nic nie odpowiadałam tylko przemilczałam to.Kim on jest żeby mi rozkazywać?!

Paweł myśli,że jest doskonały.Doskonały,mądry,piękny,inteligentny i niby powinnam się cieszyć,że wybrał mnie,bo przecież ,,on może mieć każdą''.Nie wiem czy udaje świetnego,czy zwyczajnie jest sobą i dopiero teraz Go poznałam.Bo tylko on ,,wszystko potrafi''.To ja nic nie umiem.To ja jestem głupia.Tak,tylko jak dostał 1 z prościutkiej kartkówki(Present Simple) to nawet NIE CHCIAŁ SIĘ PRZYZNAĆ I NIE POWIEDZIAŁ MI.Odrazu sobie pomyślałam ,,no tak,przecież Ty jesteś taki mądry,że nie wypada dostać 1.Przecież mogłabym najechać Ci na ambicję.''Cały czas chodzi taki wyprostowany,z podniesioną głową ,,jaki to on nie jest''- Boże,broń mnie od takich ludzi...

I jeszcze jedno Go we mnie denerwuje.Otóż ostatnio z moim zdrowiem nie jest najlepiej.Problemy ze spaniem sprawiły,że już o 21.30 muszę być w łóżku żeby zasnąć o 23.00 i jako tako się wyspać.Wcześniej jednak chodziłam pół-przytomna po szkole.Paweł tego nie lubi.Powiedział:jak można chodzić cały czas tak przymulonym.Nie obchodziło go,że mam problemy z zasypianiem.Dodatkowo mam podejrzenie początków anemii.Co powiedział na to Paweł? Że sama sobie jestem winna...


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

,,Czekałem na dziewczynę taką jak Ty''

niedziela, 22 września 2013 17:39

I już nie jest tak pięknie.Znowu czuję przy Pawle zakłopotanie,sama nie wiem dlaczego.Choć może niedługo się to zmieni...

W piątek spotkaliśmy się po lekcjach.Chciałam tego spotkania,bo powiedziałam na nim wszystko to,co chciałam powiedzieć.Minęły 3 tygodnie,a ja nie czuję ,,tego".Nie czuję do Pawła niczego głębszego.Chciałam,zeby o tym wiedział,bo liczył i nadal liczy na związek ze mną.Ja Go nie kocham.Na chwilę obecną zwyczajnie Go nie kocham.Co nie znaczy,że Paweł nie jest świetnym chłopakiem,bo jest! Rzadko poznaje się takich,a ja poznałam.Problem w tym,że tylko ,,bardzo Go lubię''.Paweł posmutniał,ale przyznał,że muszę być pewna swoich uczuć kiedy się z kimś wiążę.I tym razem oficjalnie powiedział,że mu się podobam i poczeka.Sęk w tym,że ja nie wiem czy kiedykolwiek nasze relacje się pogłębią.Nie ma między nami ,,tego czegoś''.Tej iskry.Całe szczęście,że Paweł jest na tyle inteligentny,że zrozumiał i mnie nie będzie poganiał.Powiedział jeszcze ,,dziewczyna,która odwzajemnia uczucia chłopaka to najpiękniejszy skarb.'' Bardziej w pamięć zapadło mi jednak zdanie ,,Czekałem na taką dziewczynę jak Ty''. Zachwyca go to,że jestem taka małomówna i skryta.Z tym,że ja nie w każdej sytuacji czuję się przy nim dobrze.Niektóre jego zachowania są dla mnie na chwilę obecną nie do przyjęcia.A o tym,że w jego towarzystwie czuję się dosłownie głupia już chyba mówić nie muszę,prawda?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

środa, 18 października 2017

Licznik odwiedzin:  11 687  

Horoskop

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 11687

Lubię to